Promocja nowych książek prof. Joachima Zdrenki - zaproszenie

Muzeum Ziemi Złotowskiej i Burmistrz Miasta Złotowa
zapraszają
7 kwietnia 2017 (piątek) o godz. 17:00
do sali sesyjnej Urzędu Miasta w Złotowie
na promocję nowych książek
prof. Joachima Zdrenki


„Mieszkańcy Ziemi Złotowskiej polegli i zaginieni w I wojnie światowej 1914-1918”
i
„Mieszkańcy Ziemi Złotowskiej polegli i zaginieni w II wojnie światowej 1939-1945”


Nowe wydanie a kontynuacja badań i czy można spodziewać się jeszcze dalszych ustaleń w tym zakresie?

W piątek 7.04.2017 w sali sesyjnej złotowskiego ratusza miała miejsce promocja dwóch nowych książek prof. Joachima Zdrenki, poświęconych mieszkańcom ziemi złotowskiej, którzy polegli i zaginęli na frontach I i II wojny światowej.

To już drugie wydanie obu książek. Napływ nowych, uzupełnionych i poprawionych informacji, umożliwił nie tylko w wielu punktach skorygować i uzupełnić pierwszą wersję każdej książki, ale przyniósł nowe dane o dalszych setkach poległych, których nie udało się dotychczas zarejestrować. Prof. Joachim Zdrenka opowiedział o żmudnej, mozolnej pracy, jaką wykonał, aby zawarte w książkach informacje zgadzały się z prawdą historyczną. Dane zamieszczone przy każdym poległym są dość dokładne i uniemożliwiają pomyłkę. Praca naukowa profesora pozwoliła niejednej rodzinie na ustalenie miejsca śmierci i pochówku swoich przodków.

Na początku spotkania, autor nowych publikacji podziękował Zofii Jelonkowej i Kamili Krzanik-Dworanowskiej, byłej i obecnej dyrektorce Muzeum Ziemi Złotowskiej. Egzemplarze książek trafiły również do rąk Burmistrza Adama Pulita z podziękowaniami za pomoc w organizacji promocji. Prof. Zdrenka chętnie odpowiadał na pytania uczestników spotkania, podkreślając, że opracowuje między innymi kompletny wykaz dawnych mieszkańców powiatu złotowskiego.

Książki: „Mieszkańcy Ziemi Złotowskiej polegli i zaginieni w I wojnie światowej 1914-1918” i „Mieszkańcy Ziemi Złotowskiej polegli i zaginieni w II wojnie światowej 1939-1945” są dostępne w złotowskim muzeum.

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z promocji książek:

 

 

Relacja ze spotkania z Horstem Wroblem z Gifhorn

24 marca 2017 (piątek) Muzeum  Ziemi  Złotowskiej gościło wielkiego pasjonata wiatraków i młynów wodnych  Horsta Wrobla, człowieka oddanego idei budowania mostów między narodami i kulturami. Ideę swą urzeczywistnia od prawie 40 lat na terenie Gifhorn gdzie ciągle tworzy swe prywatne Międzynarodowe Muzeum Wiatraków i Młynów Wodnych.


Zasadnicze spotkanie poprzedziła gawęda Jerzego Jelonka na temat urządzeń napędzanych siłą wiatru i wody w dawnych wiekach na Złotowszczyźnie. A było ich całkiem sporo! Prawie wszystkie miejscowe rzeki i strugi pracowicie obracały wodne koła w młynach, tartakach, foluszach,   hamerniach, kuźniach a wiatr kręcił skrzydła wiatracze na licznych wzniesieniach powiatu. Krajobraz krajeński usiany był nie tylko popularnymi, drewnianymi „koźlakami”, ale również masywnymi, ceglanymi „holendrami” jak w pobliskim Dzierżążenku czy Świętej. W ostatnich dziesięcioleciach większość z nich przestała istnieć, bądź stała się malowniczym reliktem dawnej techniki i krajobrazu. Na Złotowszczyźnie pamięć o dawnych młynach zachowała się w licznych legendach oraz twórczości lokalnych artystów. Doskonałym przykładem jest płaskorzeźba Bronisława Suchego „Młynek” znajdująca się w zbiorach naszego muzeum.
Druga część spotkania to opowieść snuta piękną polszczyzną urodzonego w 1935 r. w Zabrzu Horsta Wrobla. Uczestników spotkania uraczył wspomnieniami o swoich fascynacjach wiatrakami, które od dziesięcioleci materializuje początkowo w modelach a ostatecznie w naturalnej skali w gigantycznym 16 hektarowym skansenie na terenie miasta partnerskiego Gifhorn. Szacowny gość ze swadą opowiadał o licznych przygodach, które towarzyszyły realizacji jego międzynarodowej wizji. Zawsze i wszędzie podkreśla swą neutralność polityczną. Jak wyznał jego partią są wiatraki i młyny. Stąd liczne kontakty, uznanie i przyjaźnie z największymi tego świata. Stąd fascynacja Albertem  Schweitzerem z jego ideą zbliżania narodów i etycznym działaniem dla dobra wspólnego. Niczym Noe buduje arkę by uchronić jakże zagrożoną współczesnością różnorodność w przyrodzie.
Dziś – ciągle w budowie - kolekcja młynów jest atrakcją turystyczną regionu. Rocznie przyciąga do 100 000 zwiedzających. Skansen jest instytucją samofinansującą, utrzymuje się wyłącznie z opłat za wstęp i bogatej oferty młyńskiej (mąka , wypieki …)
Młyny, a jest ich już 16 z 12 krajów świata, noszą wdzięczne kobiece imiona. Pan Wrobel uraczył nas wieloma tajemnicami negocjacji, fortelami, które towarzyszyły budowie kolejnych obiektów… Choćby z podwyższenia o kilkanaście centymetrów słynnego młyna – repliki z Poczdamu – Sanssouci. A chodziło o to by stał się najwyższym młynem w Europie (40 m).
Ale to Horsta Wrobla nie zadowala. Stworzył most kulturowy między Wschodem i Zachodem. Deklaruje pomoc i wsparcie przy rewitalizacji złotowskiego wiatraka – holendra – z Dzierżążenka z czego – dziś (!) najbardziej zadowolony jest Pan Dariusz Albin – właściciel obiektu – porwany wizją z dalekiego Gifhorn i Wielkiego  Młynarza. [tekst: Jerzy Jelonek]

Fotorelacja:

 

 

Our website is protected by DMC Firewall!