Noc Muzeów 2015

Kolejna Noc Muzeów za nami! Upłynęła pod znakiem rocznic i jubileuszy. Uczciliśmy:

  • 645 urodziny miasta
  • 350-lecie przywileju A.K. Grudzińskiego dla Złotowa
  • 350-lecie złotowskiej fary i 50-lecie dzieła Torwirtów (polichromii).

Odwiedzili nas znakomici uczeni rodem ze Złotowa: prof. Andrzej Kokowski, prof. Andrzej Kowalski, prof. Joachim Zdrenka - to m.in. dzięki Nim powstała kolejna publikacja „Złotów na Krajnie”. Podczas konferencji mogliśmy wysłuchać wykładów naszych Gości, ale też zapoznać się z treścią dokumentu lokacyjnego Złotowa w znakomitej interpretacji Michała Grudzińskiego, aktora Teatru Nowego w Poznaniu.

„ Nowa wystawa - Historia miasta ludźmi pisana” obfitowała w niezwykłe eksponaty: monstrancję z 1669 roku (gościła u nas tylko tego wieczoru), histryczny ornat z kościoła WNMP, projekty polichromii Torwirtów sprzed 50 lat, płaskorzeźbę™Bronisława Suchego „Złotowski zamek” oraz portret Michała Hubego i świeżo odrestaurowany obraz sakralny z XVIII wieku - Trójca Św.

Koncert muzyki dawnej „Od renesansu do baroku” (Monika Witki - śpiew, Tomasz Kurjata - lutnia i gitara) dopełnił program specjalny, przygotowany dla złotowian.

Czesław Buchwald nie żyje

Najszlachetniejszy z wielkich - Czesław Buchwald nie żyje.

Czesław Buchwald

Muzeum szczyciło się Jego przyjaźnią i współpracą. Otrzymujemy wiele wzruszających listów, oto jeden z nich (prof. Andrzeja Kowalskiego):

"Trudno pozbierać mi myśli na wieść o śmierci prof. Czesława Buchwalda, Przyjaciela Muzeum, Człowieka oddanego dla Złotowa tak bardzo, że dla wielu rodzonych mieszkańców miasta pozostanie niedoścignionym wzorem umiłowania małej ojczyzny, którą przez lata czynił swoją i dla której zdziałał tak wiele. Podczas ostatniego spotkania, w trakcie jubileuszu w Złotowie, sam przedarł się przez grupę osób odwiedzających wystawę, by podać mi rękę z: "witam Andrzeju". To powitanie stało się™niestety pożegnaniem... Podczas wieczerzy wigilijnej Krajniaków w Gdańsku, gdy wzbraniałem się przed kosztowaniem kolejnych potraw, siedzący obok mnie Profesor kładł mi na talerz pokaźne porcje z dyskretnie pouczającym szeptem: "jedz, trzeba..., wypada..." Byłem jakoś miło zmieszany i zarazem skrępowany takim niezwykłym pouczeniem dydaktyzmu i usługiwania. Zawsze czułem się przy Nim jak sztubak, a każde spotkanie dawało mi zyski równe stracie ciągle zbędnego nieokrzesania. Były chwile łez, gdy wspomniałem Mu o wzruszającym mnie podpisie, jaki zamieścił‚pod zdjęciem Pani Profesor Janiny w Jego książce o Jego Złotowie. Tak jakby spisał testament z rozporządzeniem swoich nostalgii, wspomnień, przeżyć złotowskich chwil. Wierzymy, że skoro je upamiętnił, były dla Niego chwilami wspaniałymi. Nie ma Profesora Czesława Buchwalda, tak smutno i bezlitośnie utwierdzającego nas w przeświadczeniu, że próżno szukać ludzi, których można zastąpić."

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd