Wilhelm Pritsch

Przez wieki w Złotowie mieszkało wielu Polaków, Niemców, Żydów. Historia nie zawsze sprzyjał‚a dobrosąsiedzkim kontaktom, ale małżeństwa mieszane (np. polsko-niemieckie) do wyjątków nie należały, a i Żydzi wiele dobrego tu wnieśli. Najpiękniejszym przykładem Niemca, a zarazem rodowitego złotowianina, kochającego nad życie swój "Heimat" - Złotowszczyznę - był Wilhelm Pritsch (Seep). Jego dziadkowie przed wojną produkowali tu znakomite piwo (znany browar WELSCHA) i mieli wielką posiadłość. Wyjechał‚ ze Zlotowa w 1945, po raz pierwszy niemiało przybył‚ w 1989 r, a kiedy odczuł, że nikt tu do niego urazy nie chowa, zaczął przyjeżdżać regularnie, na kilka miesięcy w roku. W Złotowie "był w domu", w Montabaur tylko mieszkał. Miał tu mnóstwo znajomych i przyjaciół (coraz to nowych, bo przekonywał do siebie serdecznością, życzliwością…, pogodą ducha). Z pasją fotografował - wszystko mu się tu podobało, zachwycało. Wiadomość‡ o śmierci tego 85-letniego wielkiego Przyjaciela Zlotowa bardzo nas zasmuciła. Spotkaliśmy się w Złotowskim Salonie Historycznym, by wymienić‡ się™ wspomnieniami o relacjach każdego z nas z tym niezwykle skromnym, szanowanym Człowiekiem. By zastanowić‡ się, co jest w człowieku takiego, co każe zabijać lub kochać, niezależnie od wyznania, pochodzenia, orientacji politycznych. Brak nam będzie tego wyjątkowego turysty-krajana z pieskiem na złotowskich szlakach, w hotelu "Krajna", w muzeum...

Telewizja niemiecka realizuje film dokumentalny o Złotowie

Muzeum Ziemi Złotowskiej specjalizuje się w gromadzeniu dokumentów historycznych na temat Ziemi Złotowskiej i jej mieszkańców. Przez wieki byli to Polacy, Niemcy i Żydzi. Z pietyzmem odnosimy się do wszelkich relacji, rodzinnych fotografii i dokumentów, bo to często jedyne pamiątki wielokulturowej przeszłości naszego miasta. Obecność‡ Polaków i Niemców na tych terenach jest już nieźle udokumentowana (ostatnie lata zaowocowały kilkoma pozycjami książkowymi), natomiast wielotysięczna gmina żydowska w Złotowie nie tylko przestala istnieć w okresie nazizmu, ale i po wojnie nikt tu nie wrócił. Jedyne pamiątki to miejsce po synagodze zburzonej w 1938 i lapidarium na starym cmentarzu żydowskim. Dlatego z wielkimi nadziejami przyjęliśmy informację, że w Berlinie i Sztokholmie żyją jeszcze dwaj byli złotowianie pochodzenia żydowskiego, którzy mogą… opowiedzieć‡ o swojej młodości spędzonej w Złotowie. Ich przyjazd w październiku 2009 r. do Złotowa, w towarzystwie historyka, dra Andreasa Kosserta oraz kamer telewizji niemieckiej, był‚ wielkim wydarzeniem, bo żyją tu jeszcze ludzie, którzy pamiętają kupieckie rodziny Frankensteinów i Juliusów.

Po artykule, jaki ukazał się w lokalnej prasie, zapowiadającej powstanie filmu dokumentalnego na temat losów byłych mieszkańców Złotowa, oczekiwania społeczne są… ogromne. Sprawa zainteresowali się™ również byli złotowianie, dziś›mieszkający w Niemczech. Arnold Julius (*1920) oraz Walter Frenkenstein (*1924) opuścili swoje rodzinne miasto Złotów w połowie lat trzydziestych z powodu nazistowskich prześladowań„. Arnold przeżył Auschwitz, po zakończeniu drugiej wojny światowej pozostać w Berlinie. Walter ukrywał się w podziemiach Berlina wraz ze swoją żoną Leonie. Jego dwaj synowie przyszli na świat również w ukryciu. Rodzina Arnolda w latach 1946/47 wyemigrowała do Palestyny, a w roku 1956 do Szwecji. Jako ostatni świadkowie żydowskiej gminy Złotów udali się do miejsca, gdzie spędzili swoją… młodość, do Złotowa, następnie do Berlina, Sztokholmu oraz Izraela. 10 czerwca 2010 r. odbyła się w Berlinie niezwykła uroczystość, również z udziałem delegacji naszego muzeum. W siedzibie byłego domu sierot żydowskich (Ehemaliges JĂźdisches Waisenhaus Berlin), na zaproszenie fundacji Neue Synagoge Centrum Judaicum, fundacji Denkmal fur die Ermorderten Juden Europas, niemieckiego senatu oraz fundacji Cajewitz odbyło się spotkanie ludzi, z Niemiec i z Polski, których poruszyły i zafascynowały losy Arnolda Juliusa i Waltera Frankensteina. Dyskusja, której przysłuchiwało się™ kilkadziesiąt osób, oraz fragment filmu, który powstaje, to sensacyjne wydarzenie. Ponadto ukazała się już książka "Nicht mit uns", w której Walter Frankenstein opowiada swoją niesamowitą historię o egzystencji żydowskiej rodziny w nazistowskich Niemczech. Wyrażam przekonanie, że film, będący owocem naszej współpracy z Zeitzeugen-TV, wzbudzi duże zainteresowanie, zarówno tematyką, jak i klimatem, tak w Polsce jak i w Niemczech. Premiera filmu przewidziana jest w Złotowie, jesienią br. Czekają na to nie tylko starsi złotowianie, ale i wszystkie złotowskie szkoły. Swoją obecność zapowiedzieli też bohaterowie filmu, ostatni żyjący złotowscy żydzi.

Złotów, zdjęcie z r. 1931 (dzieci same przygotowują przedstawienie 'Śpiącej królewny'). Z lewej pod parasolką Arnold Julius.

Zł‚otów, zdję™cie z r. 1931 (dzieci same przygotowujÄą przedstawienie "Śpiącej królewny"). Z lewej pod parasolką… Arnold Julius.



Poniżej publikujemy zdję™cia ze spotkania z bohaterami filmu - Berlin, 10 czerwca 2010 r.

DMC Firewall is a Joomla Security extension!